sobota, 28 lipca 2012

Happy birthday for my dear blog ;)

Dokładnie 28 lipca 2011 opublikowałam mój pierwszy post. Aż trudno mi uwierzyć, że właśnie dziś mija rok od utworzenia tego bloga. Początkowo miał on dotyczyć różnorodnej tematyki (m.in. wstawiałam tu zdjęcia z wakacji), jednak stopniowo stał się bardziej "azjatycki", co jest związane z moją ogromną sympatia do tej części świata.





Przy okazji wyjaśnię pochodzenie mojego nicku, bo pewnie wiele osób zastanawiało się co to może oznaczać. Chiara (czyt. "Kiara"), z włoskiego "jasna", jednak według moich znajomych Włochów miał to być odpowiednik  imienia Kinga ( ale rzeczywiście to oznacza Klara ;) Niemniej jednak polubiłam taką ksywkę i często ją stosuję, m.in. podpisując moje posty, komentarze, rysunki.

Dziękuję wszystkim za odwiedziny, każdy (nawet najkrótszy) komentarz, a przede wszystkim za obserwowanie mojego bloga. Dodaje mi to pozytywnej energii , za co ogromnie jestem Wam wdzięczna.

Zdaje sobie sprawę z tego, że publikuję nieregularnie i czasem zbyt rzadko. Postaram się wygospodarować więcej czasu na wpisy i za każdym razem pisać o czymś, co Was zainteresuje. Jeszcze raz dziękuję za wsparcie... Nie sposób wymienić wszystkich, ale szczególnie podziękowania kieruję do blogerek: Ji-Joon,



sobota, 14 lipca 2012

D-Date and Koji Seto

Opóźnię trochę mój post o soju, a w zamian za to napiszę o zespole, o którym miałam wspomnieć już dawno temu, ale tak jakoś nie doszło to do skutku. Choć nadal jestem jak najbardziej w fazie k-popowej, to jednak warto sobie czasem powspominać i odświeżyć pamięć o japońskiej twórczości...


 moi ulubieńcy to ci dwaj w środku

D-Date to przykład popowego boysbandu z Japonii. Czemu się nimi zainteresowałam? Bo śpiewa tam Koji Seto! Może być wam znany m.in.: z dramy "Otomen" (o której pisałam tutaj),  gdzie wcielał się w postać Ariake,  dramy "Atashinchi no Danshi (jako Satoru), a także z dramy "Koizora" (podkreślam - dramy, a nie filmu - jako główny bohater, Hiro), bardzo smutna, ale piękna historia... Niedawno też premierę miał horror "Sadako 3D", ale nie wypowiem się, bo nie oglądałam (i raczej tego nie uczynię, bo nie lubię horrorów... chociaż gdy gra tam Seto.. hmm... można by zmienić nawyki)

 

Wcześniej występował w zespole Tetra Fang, a później jednak przerzucił się na radosny j-pop. Koji Seto prowadzi nawet program kulinarny emitowany przez stację NHK.

 Aaa, on robi takie pyszności ^^

Oprócz niego na uwagę zasługuje (tylko o rok starszy ode mnie ^^) Arata Horii, który jest równie przystojny i utalentowany ;)


Skoro mamy wakacje, to najbardziej pasuje tu piosenka "Day by day", której melodia, tekst i teledysk są lekkie oraz przyjemne. Przyznam, że gdy słuchałam tego po raz pierwszy miałam dziwne uczucia (przedtem oglądałam słodkie MV tylko z udziałem dziewczyn), ale potem wciągnęłam się i nadal mam uśmiech na twarzy, jak kolejny raz gapię się na te kolorowe obrazki.
Okazuje się jednak, że cały teledysk nie jest już dostępny na YouTube. Na innych stronach także szukałam i nie znalazłam, więc musicie się zadowolić tym króciutkim wycinkiem, promującym piosenkę.
( uff, dobrze, że kiedyś zgrałam cały teledysk na komputer, więc mam pamiątkę... wybaczcie, ale wolę jednak nie publikować go, by nie mieć jakiś nieprzyjemności, że umieściłam to bez pozwolenia. Z Japończykami lepiej nie zadzierać ;)

A teraz zupełnie inny, czyli "Love heaven" (full version):
Chyba jednak koreańskie teledyski są lepsze, zwłaszcza jeśli chodzi o skomplikowane układy taneczne, ale jakoś sentyment do D-Date i japońskiej muzyki ... Pozdrawiam.

piątek, 13 lipca 2012

U-Kiss & Kimchi

Nazwa tej tradycyjnej  potrawy nie jest obca fanom Korei Południowej, bo często pojawia się w różnego rodzaju dramach, programach kulinarnych, a nawet znajduje się w tytule słynnego programu Simona i Martiny, czyli "Eat your kimchi".


Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się tego spróbować ^^ Najlepiej jakby to było jeszcze przygotowane przez chłopaków z U-Kiss, he he ;) 
(Jeśli ktoś regularnie ogląda KBS World, to pewnie to zna, a jeśli nie - to zachęcam do obejrzenia)

Dzisiaj taki króciutki post... jak warunki techniczne pozwolą, to prawdopodobnie  jutro będzie dłuższy o soju z zabawnym filmem o Polakach w Seulu, także zachęcam do czekania na kolejny wpis ;)

środa, 11 lipca 2012

Led Apple

Wybaczcie, że tak długo nie pisałam, ale postaram się nadrobić moje zaległości. Mam kilka pomysłów na posty i nie mogłam się zdecydować, co wstawić dziś, lecz wybór padł na Led Apple z wytwórni LOEN Entertainment.



Znam ich od jakiegoś czasu, a dokładnie od "Time is up", a później słuchałam także "Sadness".
Ostatnio został wydany ich najnowszy teledysk, który mi się spodobał. Klimat tej piosenki określiłabym jako połączenie CN Blue i Ulala Session, ale to tylko moja opinia ;) Poza tym styl marynarski jak najbardziej pasuje na wakacje.

 
Lider zespołu, Hanbyul (określany także jako Jason, ale ja wolę koreańską wersję), jest prowadzącym mój ulubiony program na Arirang TV (oprócz Pops in Seoul), czyli Simply K-pop, gdzie różne zespoły, te znane i mniej znane, występują na scenie w studiu.
Wczoraj właśnie pierwszy raz ujrzałam "Run to you" i od razu mnie zaczarowało (ah, jaki ten oppa jest wspaniały, he he  ^^)
Jak na złość nie chce się wstawić filmik, dlatego publikuję tu linka: Led Apple w Simply K-pop
I jak Wam się podoba?  Pozdrawiam
Animated Hello Kitty Wink