niedziela, 30 września 2012

My (hi)story, part 2

Bardzo się cieszę, że mój pomysł przypadł wielu osobom do gustu. Zachęcam do lektury części drugiej tej opowieści ;)...
...
( ciąg dalszy po rozwinięciu )

czwartek, 27 września 2012

My (hi)story, part 1

Postanowiłam stworzyć serię postów o tym, jak zainteresowałam się kulturą Japonii i Korei Południowej. Mam nadzieję, że to Was zaciekawi, a może też skłoni to opowiedzenia własnych historii w komentarzach. Postaram przedstawić to w możliwie interesujący i kreatywny sposób, publikując czasem także zdjęcia mojego autorstwa. Zapraszam do lektury...
 ...
source: http:/ tokyofashion.com and http://shinee-minho.com/
from: http://sobriquetz.blogspot.com/2011/10/harajuku-street-style-2011.html and http://shinee0505.pinger.pl/a/2012/2/23/
 (ciąg dalszy po rozwinięciu)


poniedziałek, 24 września 2012

So Sweet Blog Award (aktualizacja)

Tak jak wcześniej wspominałam, dodaję aktualizację do listy polecanych przeze mnie blogów
 ( poprzednią można zobaczyć tutaj ). 

...
 (ciąg dalszy po rozwinięciu)

czwartek, 20 września 2012

So Sweet Blog Award

Prawdopodobnie sama bym nie zdecydowała się uczestniczyć w tej zabawie, ale zostałam nominowana przez kilka wspaniałych blogerek, więc odczuwam swoistą powinność, iż muszę się jakoś za to im odwdzięczyć ^^
...
...
( (ciąg dalszy po rozwinięciu)

środa, 19 września 2012

J-min and songs from drama 'For you in full blossom'

Nie mam zbyt wiele czasu, ale zamieszczę post o trochę innej tematyce niż sobie zaplanowałam (miało być o GD... Znowu, he he).  Dodano teledysk do piosenki 'Stand up', która jest znana przede wszystkim miłośnikom dramy 'For you in full blossom' ( pisałam o niej tutaj ).


(ciąg dalszy po rozwinięciu)

czwartek, 13 września 2012

G-Dragon & Key

Dziś tylko króciutko o kolejnym video GD do 'Light it up':

 ...
Opisywana piosenka jest w klimacie hip-hopowym, a G-Dragonowi towarzyszą Tablo i Dok2. Jednak chciałabym skupić się na detalach w tym filmiku ... Przykładem może być ta małpka, siedząca sobie na głośniku ;)  
 ... 
(ciąg dalszy po rozwinięciu)

środa, 12 września 2012

G-Dragon & Jang Geun Suk

Dzisiejszy post będzie spontaniczny. Zainspirowało mnie najnowsze video G-Dragona, dotyczącej piosenki "Missing you":

Ha, GD w blondzie na głowie i złocie na rękach ;) Like a boss. W tle oczywiście słychać piosenkę, którą opisuje - w skrócie: ma prostą melodię, jak z dawnych lat, w klimacie takiej muzyki, jaką słuchali jego rodzice. Towarzyszy mu Kim Yuna z grupy Jaurim (osobiście nie znam, ale GD nie wybrałby byle kogo). Ciężko mi być obiektywną, bo (prawie) wszystko, co on nagrywa, mi się podoba. Pewnie będzie tak i tym razem... W głowie już siedzi mi ta melodia ;)  Innym powodem stały się zdjęcia Jang Geun Suk'a, na które trafiłam przed chwilą - przyznam, że nie śledziłam dokładnie, jakie on fotki wstawia, ale dziś ujrzałam jego nową fryzurę: z prostą grzywką! Mam nadzieję, że to tylko peruka (bo pod spodem dostrzegam jaśniejsze pasma).
Jeśli ktoś chciałby mnie zapytać, czy widziałam go przebranego za dziewczynę, to odpowiem: tak, widziałam ;) 
Poszperałam trochę dalej i znalazłam inne, sympatyczne zdjęcia:
A tu rozbroił mnie podpis (tłumaczony z koreańskiego): " If i have a daughter next time.. I won't let her have a personality like me..hehe But I'll make her into Asia Prince.. hehe"
Na koniec jeszcze tylko jedna fotka z sesji zdjęciowej do dramy "For you in full blossom":
Pozdrawiam

poniedziałek, 10 września 2012

Dollfie (ball-jointed-dolls)

Kilka dni temu, przekopując zakątki YT, natknęłam się na interesujący filmik, który pokazuje, jak tworzy się twarz tzw. "dollfie"

Dziś miałam trochę czasu i zainteresowana tematem, zaczęłam szukać informacji. Znalazłam polską stronę http://www.villemoart.com/faq/9, na której znajduję się taki oto opis:      
"Lalki typu "ball-jointed-dolls" zwane także potocznie "dollfie", to wysokiej jakości kolekcjonerskie lalki, które zdobywają coraz większą popularność na świecie, ostatnio coraz częściej w Polsce. Idea ball-jointed-dolls zaczęła się w Japonii (firma Volks stworzyła pierwsze lalki tego typu i nazwała je "Super Dollfie"), nic dziwnego więc w tym, że obecnie lalki tego typu produkowane są głównie w Azji: Japonii, Korei i Chinach. Lalki stworzone są ze specjalnej żywicy wysokiej jakości, która w dotyku przypomina porcelanę. Główne części ciała, ramiona, łokcie, nadgarstki, biodra, kolana i kostki, są połączone ze sobą okrągłymi stawami (dlatego lalki są "ball-jointed") za pomocą specjalnej, bardzo mocnej gumy. Dzięki temu lalka jest niezwykle mobilna i świetnie pozuje. Dodatkowo taka konstrukcja pozwala lalkę rozłożyć na części, zaś wiele firm oferuje do lalek części zamienne (np inne głowy, dłonie i stopy). O wyjątkowości tych lalek świadczy fakt, że każdy kolekcjoner ma możliwość zmiany lalce zarówno oczu jak i peruki, oraz zrobienia indywidualnego makijażu (samodzielnie lub na zamówienie). Dostępność ubrań, jak i wielu innych akcesoriów daje kolekcjonerom możliwość wystylizowania lalek wg indywidualnych preferencji. Dzięki temu każda lalka może być wyjątkowa i unikalna. WAŻNE! Lalki typu Dollfie (inaczej BJD) są lalkami kolekcjonerskimi - nie są przeznaczone dla dzieci. Lalki są duże (mogą ważyć nawet ponad 2 kg), mają ruchome części, wymienne elementy (np szklane oczy) dlatego też zabawa lalkami przez dzieci musi odbywać się w towarzystwie osoby dorosłej."  
      
 
Wbrew pozorom takie lalki to nie tylko domena dziewczyn. (Trafiłam na film, gdzie chłopak rozpakowywał swoją lalkę płci męskiej... tak, tak, z dokładnie odwzorowaną fizjonomią - chyba wiecie, co mam na myśli =) Kolekcjoner wcale nie był z tego zadowolony ^^ Hmm... Poza tym taka pasja jest dość kosztowna, gdyż dollfies mogą kosztować od kilkuset do nawet kliku tysięcy złotych (!) Podziwiam kolekcjonerów, którzy mimo wszystko kupują te cudeńka i niestraszne im są wydatki - w końcu pasja to pasja ^^
 Podoba Wam się rycerz z limitowanej edycji? Można go kupić za jedyne... 900$  
  
Już wcześniej (nie do końca świadoma tematu) widziałam podobne zdjęcia lalek w strojach japońskiego projektanta H.Naoto (specjalizującego się w stylu gothic lolita):
Mam nadzieję, że ten post kogoś zainteresował. Serdecznie dziękuję za wszystkie odwiedziny i zachęcam do komentowania ;)

wtorek, 4 września 2012

Bubble tea, drama "For you in full blossom" & An Cafe


Już na wstępie przepraszam za niedotrzymanie obietnicy - już pisałam, że będę dodawać nowe posty trochę częściej, a na słowach się skończyło. We wrześniu chciałabym to nadrobić, bo będę mieć trochę czasu (jeszcze mam wolne, ale w październiku już będę zajęta studiowaniem... W sumie jeszcze ciężko mi uwierzyć, że czas tak szybko płynie i skończyłam naukę w liceum).
Dzisiejszy post będzie zbieraniną różnych ciekawostek... Mam nadzieję, że kogoś to zainteresuje i może dowie się czegoś nowego.

Bubble tea


Pewnie niektórzy może już się spotkali z tym napojem pochodzącym z Tajwanu. Osobiście jeszcze go nie próbowałam, ale czytałam, że jest bardzo smaczny, a pływające w nim kulki mają "żelkową" konsystencję. Ciekawostką jest jednak to, iż nie jest obojętny dla zdrowia, o czym przeczytałam w ostatnim numerze "Wiedza i świat". Mimo wszystko chyba jednak warto uważać i nie spożywać tego napoju w dużej ilości.


Drama "For you in full blossom"
Nie tak dawno pisałam, że oglądałam "Hanazakari no Kimitachi e" i byłam zachwycona... Nie sądziłam jednak, że koreańska wersja będzie równie świetna. Nie wszystkie wątki są wierną kopią oryginału, ale to z pewnością jest zaletą tej dramy.



Owszem, gra tam Minho z SHINee i Suli z f(x) i bardzo polubiłam kreowane przez nie postaci, ale nie sposób nie wspomnieć o koreańskim odpowiedniku Nakatsu. Cha Eun Gyeol jest wręcz genialny. Uwielbiam jego wypowiedzi i styl ubierania się (który jest cu-do-wny!), a nawet fryzurę, bo bardzo pasuje do tej zabawnej postaci.


Drama wcale mi się nie nudzi i z niecierpliwością czekam na kolejne odcinki ;)

An Cafe przyjeżdża do Polski
Pewnie już większość fanów wie, ale może są tacy, którzy jeszcze nie znają tej wiadomości - 13 listopada w Krakowie przyjeżdża chyba najbardziej znany zespół oshare-kei, czyli An Cafe. Uff, na szczęście po tymczasowym zawieszeniu działalności nastąpiła reaktywacja, czego dowodem jest nowa płyta i teledysk do tytułowej piosenki "Amazing blue". Szczerze przyznam, że chyba naoglądałam się za dużo koreańskich produkcji, bo początkowo aż trudno było mi się "przestawić" na japoński styl myślenia. Całość jest jednak tak bajkowa, że ciężko tego nie polubić (chyba, że ktoś nie jest fanem tego gatunku lub nie ma się pojęcia o specyfice japońskich teledysków). Podoba mi się głos Miku i te ich dziwaczne stroje... taa, nawet widelce na palcach - cudo ;)



(Jakby ktoś nie wiedział - w najnowszym "Popcornie" jest plakat ze zdjęciami w strojach z tego MV... w moim pokoju także ;) Pozdrawiam
Animated Hello Kitty Wink