Powinnam napisać ciąg dalszy z serii postów o moich studiach, jednak tego nie uczynię. Zrobię wyjątek. Będzie krótko, na temat i bez obrazka. Dlaczego? Dzisiejszy spontaniczny post dotyczy praw autorskich, a przede wszystkim jego łamania (zwykle nieświadomego). Mam nadzieję, że to Wam uświadomi skalę zjawiska oraz ryzyko, jakie może wiązać się z dodaniem choćby jednego, niepozornego obrazka na blogu...
...
(ciąg dalszy po rozwinięciu)