Chciałabym podzielić się wrażeniami na temat 12-odcinkowej japońskiej dramy "Otomen". Nie jestem w stanie wyrazić tego uczucia słowami, praktycznie co chwilę mam wrażenie, że brzuch pęknie mi ze śmiechu =D Właściwie to moja pierwsza drama, w którą się tak wciągnęłam i nie chcę przestać.
"Otomen to typ chłopaka, który posiada dziewczęce hobby, gusta a także potrafi myśleć w podobny sposób. Jest wrażliwy, uwielbia otaczać się ślicznymi rzeczami, kocha słodycze, szyje oraz gotuje niczym profesjonalista. Innymi słowy, idealny mąż i idealna żona w jednym. Kiedy Masamune Asuka był młodym chłopcem, jego ojciec postanowił zostać kobietą i uciekł z domu. Przerażona matka robiła wszystko, żeby syn nie poszedł w ślady ojca i zamiast tego stał się bardziej męski niż ktokolwiek inny. Obecnie Asuka jest świetnym zawodnikiem kendo. Jest bardzo podziwiany. W zaciszu domowym uwielbia jednak gotować, wyszywać oraz czytać mangi shojo. Kiedy do jego klasy trafia nowa uczennica, Miyakozuka Ryo, grozi mu odkrycie jego tajemnicy" (info ze strony love-drama.pl)
To krótkie streszczenie mnie zaintrygowało, więc zaczęłam to oglądać. Początkowo ma się "dziwne wrażenie", bo to serial nietypowy, po obejrzeniu 1. odcinka wydawało mi się to za sztuczne. Teraz jednak uważam, iż wszystko jest przekomiczne, groteskowe (ja nazywam to jako
mocno przerysowane). Postacie - bardzo sympatyczne i ciężko się zdecydować, którą lubię najbardziej, ale oczywiście głównego bohatera ( gra go Masaki Osada ^^ ) nie da się nie uwielbiać ;)
Bohaterowie (moje własne charakterystki wybranych postaci ):
Asuka Masamune - tytułowy
otomen (choć w serialu jest ich więcej ;), reprezentuje szkołę na zawodach kendo ( nieźle macha tym bambusem ;) dokładnie ten kijek nazywa się
shinai;
Asuka, choć wychowany na silnego, japońskiego chłopca, mimo wszystko w duchu jest
kawaii, wrażliwy na piękno, bardzo pomocny, a przede wszystkim szczery. Czyli... ideał, który raczej nie istnieje ;(
Ryo Miyakozuka - wychowywana twardą, ojcowską ręką przez nauczyciela kendo (a także policjanta w jednej osobie), więc jeśli chodzi o typowo kobiece zajęcia tj. gotowanie, szydełkowanie, to straszna z niej niezdara. Umie za to świetnie walczyć, więc gdy tylko ktoś zostanie napadnięty przez bandę, potrafi dać w pysk złoczyńcom ;)
Tonomine Hajime - rywal Asuki, wygląda na chłodnego i niedostępnego, ale tak naprawdę to mistrz make-upu i fryzjerstwa! Naprawdę. Lubię go za tą tajemniczość...
Tachibana Juta - mangaka; chłopak, który podgląda Asukę i Ryo, tworząc o nich mangę "Love Chick", która zdobyła nawet nagrodę ( o tym w odc. 7 - Tachibana jako sweet lolita !? To trzeba zobaczyć!)
Ariake Yamato - właściwie od zawsze ludzie mówią mu, że wygląda jak dziewczyna (ciężko zaprzeczyć ;), więc chce się zmienić i być tak "męski" jak jego sensei, Asuka. W jednym z odcinków jednak zostaje wybrany na reprezentanta na konkursie dla dziewczyn (poniżej obrazek Ariake wystrojonego w kimonko)
Isono Katsuo - klasa traktuje go jak "jelenia", z którego zawsze można się wyśmiewać. Sam w sobie jest przekomiczny, o czym można się przekonać po kilku odcinkach. Jego zachowanie chwilami bawi mnie do łez... Gościu jest genialny...
Nauczyciel angielskiego - nazwany w 11 odc. "Obama-sensei"( taa, ja to podobieństwo do prezydenta USA zauważyłam od razu, jak go pierwszy raz zobaczyłam =), jego angielski mnie rozwala...
Niestety, gdybym chciała opisać wszystkich, w dodatku bardzo dokładnie, wyszłaby pewnie epopeja, ale nie chce konkurować z Mickiewiczem ;)
Zdaje sobie sprawę, że nie każdemu może się to spodobać.
Mimo wszystko zachęcam, by wsiąknąć na dłużej (w tą dramę), bo rozkręca się dopiero w kolejnych odcinkach (jest odcinek o duchach, nawiązania i parodie do innych filmów i dram, choćby "Harrego Pottera"czy "Hana Yori Dango"; dużo scen, w których trenują kendo, a przede wszystkim dużo okazji do śmiechu ). To ciekawa propozycja na długie jesienne wieczory...