niedziela, 12 sierpnia 2012

Zettai kareshi

Zastanawiam się nad tym, o czym by tu napisać, by Was nie zanudzić. U mnie remontów ciąg dalszy, tym razem w salonie. Dostęp do telewizora (a więc do Arirang TV I KBS World został teoretycznie przerwany). Teoretycznie, bo na szczęście wersja online Arirang śmiga na tablecie mojej siostry ;) Uff, na szczęście. Tak, to pewnie można nazwać wyższym stadium uzależnienia, ale nie zrozumie tego ten, kto nie ma bzika na punkcie k-popu. Wczoraj był odcinek specjalny Pops in Seoul, gdzie były emitowane teledyski zaproponowane przez widzów (m.in. B.A.P - No mercy, B2ST - Beautiful night, Big Bang - Love song).
Natchnęło mnie, żeby zaproponować Wam obejrzenie pewnej japońskiej produkcji, którą zachwyciłam się jeszcze w lipcu. "Zettai kareshi" (czyli po polsku "Idealny chłopak") to komedia, która z pewnością wciągnie każdego miłośnika dram i przystojnych aktorów ^^


W największym skrócie: dziewczyna przypadkowo spotyka pewnego wynalazcę, który oferuje jej wypróbowanie swojego najnowszego robota, który będzie zaprogramowany jak tylko sobie klientka zażyczy. Riko godzi się na propozycję, wypełnia formularz, podpisuje umowę... Taa, ciekawie robi się, jak niedługo po tym przychodzi ogromna przesyłka, a tam robot, który rzeczywiście wygląda jak człowiek ( tak przy okazji - główna bohaterka wynajmuje mieszkanie, gdzie jest ustalone, że nie wolno mieszkać z facetem ;) Urządzenie uruchomiło się poprzez pocałunek.... Wtedy dopiero się dzieje. Robot (zwany na początku 01, a potem Night) łazi za nią, mimo tego, że ona tego nie chce, non stop pyta "Pobaraszkujemy trochę?" (tak jest w wersji z polskimi napisami) lub chce iść na randkę... Co jednak staje się wtedy, kiedy to uczucia wygrywają z oprogramowaniem i robot odczuwa zazdrość czy ból tak jak człowiek ? A oprócz tego w firmie Riko szefem jest przystojny Soshi... i są ciasteczka... i dużo zabawnych, ale także wzruszających scen (przy końcówce mimo wszystko zrobiło mi się smutno, ale nie zdradzę, co mam na myśli).


Wybaczcie, że tak chaotycznie, ale mam nadzieję, że kogoś udało mi się zaciekawić.
Są także pewne przesłanki o tym, że pojawi się koreańska wersja tej dramy pt. "Absolute boyfriend" z ... T.O.P'em ( z Big Bang) w roli głównej! Jeśli to by wypaliło, to byłoby ciekawie, a nawet bardzo. Tabi w roli robota - me gusta ;) Hmm, zobaczymy... Na razie zachęcam do obejrzenia japońskiej wersji. Pozdrawiam ^^

9 komentarzy:

  1. AAA jeżeli chłopak z BIGBANG ma zagrać to ja już nie mogę się tego doczekać :*
    A więc czym prędzej muszę zobaczyć to abym mogła to później ze sobą porównać ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chciałam się kiedyś za to zabrać, ale jakoś nie mogę się przekonać... robot... Nie wiem czemu :P
    O koreańskiej wersji też słyszałam i mam nadzieję, że się pojawi ^^

    OdpowiedzUsuń
  3. widzę Hiro Mizushima i nie mogę się na niego napatrzec :D

    OdpowiedzUsuń
  4. W końcu jakiś post! *,* Wow, naprawdę mnie zaciekawiłaś. Czytałam coś o tej dramie, ale nie byłam do końca przekonana. Teraz na pewno chcę ją obejrzeć + Nie wiedziałam nic o koreańskiej wersji :o Muszę zobaczyć tak dużo dram, nie wiem jak się z tym uwinę XD ++ Zazdroszczę kanałów w telewizji -____-

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Naprawdę gorąco polecam. Po kilku odcinkach można zakochać się w tym robocie, a sam Soshi też jest niezły ;)

      Usuń
  5. Boshh jaki fajny film!!! Juz bym chciała mieć załączony - jap. komedia niesłychane rzadko się słyszy zwykle to seriale a tu coś fajnego wreszcie - nie żebym coś miała ale o miłości ileż można bez humoru? XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Owszem, nazwałam to komedią, ale to drama - serial złożony z 12 odcinków

      Usuń
    2. No serial komedia ^^ - śmieszne filmy/seriale to też z gatunku komedie *>^

      Usuń
    3. Właśnie to miałam na myśli - przy tym nie da się nie śmiać ;) Za to cenię sobie azjatyckie (komediowe)
      dramy

      Usuń

Dziękuję za komentarze ;) Thanks for comments

Animated Hello Kitty Wink