niedziela, 30 września 2012

My (hi)story, part 2

Bardzo się cieszę, że mój pomysł przypadł wielu osobom do gustu. Zachęcam do lektury części drugiej tej opowieści ;)...
...
( ciąg dalszy po rozwinięciu )

Pewnego dnia , gdy nudziłam się, zaczęłam przeglądać te dawne wydania "Kawaii". Natrafiłam na streszczenie pierwszego odcinka bardzo znanego, starego anime 'Chobits'.
...
...
Lektura tak mnie wciągnęła, że postanowiłam obejrzeć sobie to anime ( moje pierwsze świadomie obejrzane w necie, z własnej woli... no, historie typu "Beyblade" czy "Pszczółka Maja"  nie wliczam do listy ;) Tego dnia zdałam sobie sprawę z tego, że takie gatunki są naprawdę wciągające. Nie dokończyłam co prawda tego anime ( zatrzymałam się na 20. odcinku ), ale to był krok milowy dla innych produkcji ( jak choćby moje ukochane "Ouran High School Host Club"). 
...
from: http://www.wallstock.fr/dessins/mangas/ouran-high-school.jpg.php
 ...
Swoją drogą to okazuje się, że bardzo lubię historie, w których to dziewczyna przebiera się za chłopaka (np. 'Hanazakari no Kimitachi e' ). W tym momencie muszę powrócić do momentu, kiedy miałam ok. 5 lat i byłam fanką Mulan, chińskiej wojowniczki znanej z kreskówek Disneya. Nie pamiętam tego, ale podobno kiedy urodziła się moja siostra, mama spytała mnie przez telefon, jak chciałabym, by miała na imię. Moja odpowiedź brzmiała: "Jeśli ma ciemne oczy i włosy, to nazwijmy ją Mulan!". Ta wersja nawet była aktualna przez kilka dni i w szpitalu mama mówiła pielęgniarkom, że nazwałam tak moją siostrę ;) Oczywiście imię potem zostało zmienione na Patrycja, ale trzeba przyznać, że już w tak młodym wieku Azja mnie interesowała. Obecnie siostra przejęła moje nawyki i również jest wielką fanką kultury Wschodu.
...
 from: http://www.gwenllana.com/wp-content/uploads/2010/07/mulan.jpg
 ...
Powracając jednak do głównego wątku - zaczęło się od anime, ale potem była fascynacja japońską modą (m.in. Harajuku), muzyką ( zarówno j-rock jak i j-pop), a także językiem ( np. zaczęłam się uczyć piosenek po japońsku, oczywiście korzystając z łacińskiego zapisu, tzw. romanizacji). Oczywiście to jak najbardziej skrótowa wersja ostatnich lat, przeżytych z cząstką Japonii w moim ( jakże jeszcze niedoświadczonym ) życiu. 
Niedawno ( bo w październiku tamtego roku ) zaczęłam oglądać japońskie dramy ( mam na myśli takie prawdziwe oglądanie, od początku do końca serii). Pierwszą był "Otomen", a potem to już poszło z górki...
...
Ciąg dalszy nastąpi ;)


5 komentarzy:

  1. "Czarodziejka z księżyca" moje pierwsze anime:D
    I co ciekawe też zaczęłam od j-rocka(który szynko mi się znudził xD) i od japońskich dram, pierwsza była "Koizora - Niebo miłości" :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Sailor Moon to też moje pierwsze anime, potem każde które puszczali w TV, a potem już bardziej selektywnie netowo. Co to japońskich dram to jakoś mnie nie przekonują, wolę koreańskie. Moja azjatycka mania z wiekiem jest coraz intensywniejsza.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oglądałam Host Club :D
    Mulan :*
    Fajnie się czytało i poproszę o więcej ;)
    LAski udające chłopaków to norma :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi właśnie te "udawanie chłopaków" nie przypadło do gustu. Znudził mi się już ten motyw xd + W wolnym czasie muszę się zmusić i obejrzeć jakąś anime ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Ourana i Mulan też ^^

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarze ;) Thanks for comments

Animated Hello Kitty Wink